|
Podczas środowej sesji na rynku złotego można było odnotować dużą zmienność notowań złotego. Początkowo byliśmy świadkami osłabienia naszej waluty zarówno względem euro jak i dolara, który zyskiwał na wartości na rynkach zagranicznych.
Po południu jednak role się odwróciły i tracący na wartości dolar amerykański przyniósł wsparcie dla naszej waluty. Kurs EUR/PLN po porannym testowaniu poziomu 3,80 w godzinach popołudniowych powrócił do poziomu 3,7850. Z kolei USD/PLN znalazł się na poziomie 2,8050 po wcześniejszym testowaniu 2,83. Opublikowane o godz. 14.00 dane o inflacji bazowej nie wpłynęły na notowania PLN. Inflacja bazowa wzrosła 1,5%, co było zgodne z konsensusem rynku. Negatywnym sygnałem dla złotego były doniesienia z Litwy, gdzie agencja ratingowa S&P obniżyła perspektywę ratingu dla tego kraju ze „stabilnej” do „negatywnej” z uwagi na narastającą nierównowagę makroekonomiczną.
Dzisiaj poznamy zapiski z ostatniego kwietniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, podczas którego zdecydowano o podniesieniu kosztu pieniądza. Obecnie główna stopa procentowa jest na poziomie 4,25%. Opublikowane ostatnio dane makroekonomiczne (inflacja, produkcja przemysłowa, inflacja PPI) odsunęły w czasie oczekiwania rynku na kolejne podwyżki stóp procentowych. Inwestorzy oczekują jeszcze do końca tygodnia na publikację danych o bezrobociu oraz sprzedaży detalicznej za kwiecień. Silnym impulsem antydolarowym okazały się również zapiski z ostatniego posiedzenia rady Banku Anglii. Wbrew oczekiwaniom okazało się, że ostatnia decyzja o podwyższeniu stóp proc. w Wielkiej Brytanii zapadła jednogłośnie. Część członków MPC rozważała nawet podwyżkę kosztu pieniądza o 50 pkt. bazowych. Tak silnie jastrzębia retoryka rady banku wskazuje, władze monetarne są przekonane o konieczności zaostrzania polityki pieniężnej ze względu na obawy o wzrost inflacji. To wskazuje na możliwość jeszcze dwóch podwyżek stóp proc. w Wielkiej Brytanii w tym roku i w rezultacie na koniec 2007r. stopy proc. znajda się na poziomie 6 proc. Sytuacja ta doprowadziła do silnych wzrostów funta. Kurs GBP/USD znalazł się blisko granicy 1,99, doprowadzając równocześnie do osłabienia dolara wobec euro.
Kluczowym wydarzeniem wczorajszego dnia było jednakże wystąpienie Alana Greenspana. Były szef FED zasygnalizował zaniepokojenie sytuacją na giełdzie w Chinach, co automatycznie popsuło nastroje wśród inwestujących na parkietach USA. Greenspan powiedział, że boom na chińskiej giełdzie jest nie do utrzymania dodając, że spodziewa się w pewnym momencie silnej korekty.
Inwestorzy powinni zwrócić dzisiaj uwagę na publikacje niemieckiego indeksu IFO. Wyższy niż oczekiwania główny wskaźnik może skłonić do dalszej redukcji pozycji w dolarze. |